508 569 216 - Infolinia czynna pon.-sob. 8-20
Koszyk
 

Produkt dodany do koszyka.

Razem (brutto)
Dostawa (netto) Darmowa wysyłka!
Razem (brutto)
Kontynuuj zakupy Przejdź do koszyka

Tablet HANNspree HANNSpad SN1AT71 – pierwsze wrażenie i krótka recenzja

Tablet HANNspree HANNSpad SN1AT71 – pierwsze wrażenie i krótka recenzja

Niedawno w nasze ręce wpadł tablet marki HANNspree o nazwie (model) HANNSpad SN1AT71. Najpierw zamieściliśmy na blogu krótką wzmiankę o tym modelu, a teraz napiszemy o naszych wrażeniach z użytkowania tego tabletu. Zapraszam do lektury.

Tablet HANNSpad SN1AT71B

Pierwsze wrażenie

Rzucamy okiem na pudełko tego tableta i zastanawiamy się, jak… on się nazywa. Producent dość skutecznie ukrył nazwę tego modelu. Z boku pudełka jest napisane mały drukiem: Model Name: SN1AT71. To oczywiście detal, jednak nie lubię, jak producenci dziwacznie nazywają urządzenia. Przecież taką nazwę trudno jest podyktować lub zapisać, a o zapamiętaniu jej to można… zapomnieć. No ale to już problem producenta, jeśli nie będziemy pamiętali nazwy jego tabletu.

Samo pudełko jest bardzo solidne. Po otwarciu znajdujemy w środku oczywiście sam tablet, jak i kilka akcesoriów – a konkretnie dwa: ładowarkę i kabel micro USB – USB (męsko – męski) do podłączenia urządzenia z komputerem. Zabrakło przejściówki: męskie micro USB -> port USB. Szkoda, że producent „zapomniał” o tym detalu, bez którego ciężko w praktyce się obejść – pozostaje dokupienie przejściówki. A tablet posiada funkcję OTG (On The Go), czyli można przez port micro USB podłączać do niego urządzenia zewnętrzne (np. myszki, klawiatury). Zrobiłem test z pen-drivem i tablet widzi zawartości pamięci przenośnej bez problemu.

Trzeba pochwalić firmę za ładowarkę. Mieliśmy w rękach dziesiątki ładowarek do tabletów i ta, która znajduje się w komplecie z tabletem HANNSpad SN1AT71 robi naprawdę doskonałe wrażenie: jest masywna, a wtyk DC (ładowania) jest solidny (tzw. kątowy, czyli pod kątem prostym do kabla). Dodajmy przy okazji, że wtyk ładowania ma średnicę 3,5 mm, a parametry ładowarki to 5V i 2,6A. Takie same parametry znajdziemy na samym tablecie (zdjęcie poniżej).

Parametry ładowania tabletu

Możesz pomyśleć, że doktoryzowanie się nad ładowarką w recenzji to strata czasu. Zapewniam Cię, że tak nie jest. Sprzedajemy ładowarki (i inne akcesoria do tabletów) i doskonale wiemy, jaki jest problem z ładowarkami żenującej jakości, jakie bardzo często dodają producenci do zestawów. A ładowarka HANNSpada jest jedną z najsolidniejszych, jakie mieliśmy w rękach – najpewniej posiadacz tego tabletu nigdy nie stanie przed koniecznością szukania nowej ładowarki sieciowej.

Pewnym niedociągnięciem ze strony producenta jest folia, znajdująca się na wyświetlaczu. Nie rozumiem, po co znajdują się na niej kolorowe oznaczenia. Mają niby pokazywać możliwości tabletu. No i fajnie, tylko dzięki temu… nie można dobrze obejrzeć całej matrycy, ani potestować urządzenia bez ściągania folii zabezpieczającej.

Po ściągnięciu folii czeka nas niezbyt miła niespodzianka: patrząc pod kątem widoczne są elementy podświetlenia matrycy (siatka). Raczej jest to detal estetyczny, bo po uruchomieniu tabletu już ich nie widać. Poza tym, przeciętny użytkownik najpewniej ich nie zauważy. Wspominamy jednak o tym, bo być może dla kogoś będzie to istotne.

Przód tabletu wygląda najzwyczajniej w świecie: jak niemal każdego innego tabletu, więc nie ma co komentować. Jednak po obróceniu urządzenia, naszym oczom ukazuje się świetnie zaprojektowana tylna część. Wygląda w ten sposób, że większą jej część zajmuje pokrywa ze szczotkowanego metalu, a wokół niej znajduje się plastykowa ramka. Owa ramka jest od góry szersza, a z pozostałych trzech boków bardzo wąska (około 3mm). Wygląda to bardzo ciekawie i estetycznie.

HANNspad - widok z tyłu

Budowa, funkcjonalność, działanie

Głośniki

Z tyłu urządzenia znajdziemy 2 głośniki stereo. Jak widać, robią przyjemne wrażenie wizualne – dużo „dziurek” sugeruje, że głośniki będą głośne. W praktyce okazało się, że faktycznie tak jest: HANNSpad brzmi bardzo przyzwoicie i wystarczająco głośno. Można się jedynie przyczepić do brzmienia: za mało w nim basów. No ale nie można oczekiwać cudów od tabletu, w którym – siłą rzeczy – głośniki są niewielkie i nie mogą mieć głębokiego brzmienia. Za głośniki: plus dla tego urządzenia.

Rozmieszczenie przycisków

Tutaj producent zrobił to, co osobiście bardzo lubię: wszystkie przyciski i gniazda umieścił na jednym z boków tabletu. Brawo. Znajdziemy tutaj kolejno:

  • przycisk włącz / wyłącz,
  • przyciski regulowania głośności,
  • slot na kartę micro SD,
  • port mini HDMI, aby podłączyć sprzęt do telewizora czy monitora,
  • mikrofon,
  • wejście słuchawkowe, czyli tradycyjny mini-jack 3,5 mm,
  • port micro USB,
  • wejście DC, czyli na wtyk ładowarki o średnicy 3,5 mm.

Dodajmy, że całość jest wykonana z materiałów robiących dobre wrażenie. Obudowa jest dobrze spasowana, nie ma luzów, szczelin, a przyciski i porty działają właściwie. Urządzenie waży 660 g.

Porty w tablecie

Pierwsze uruchomienie

Odpalamy tablet. Tutaj znowu mały minus: matryca nie jest idealnie równomiernie podświetlona – widać to na ekranie startowym Androida. Są to niewielkie różnice, ale wprawne oko je zauważy: przy krawędzi matrycy, w kilku miejscach jest nieco jaśniej. Zaliczyłbym to jednak do kosmetyki, ponieważ przeciętny użytkownik nie zauważy tego. Dodam, że podczas normalnego użytkowania tabletu (oglądania filmów, grania, czy przeglądania stron) bez wątpienia tego nie widać.

Producent zaopatrzył swoje urządzenie w specjalne DEMO. Pomyślałem, że je odpalę i zobaczę, co pokazali. No i nie popisali się. Po pierwsze, po obróceniu tabletu Demo restartuje się. Po drugie, w pozycji pionowej urządzenia Demo nie skaluje się – jest zniekształcone. Niby detale, a jednak powodują mieszane uczucia: dlaczego producent tego nie dopracował? Przecież od tego zależy pierwsze wrażenie użytkownika.

Na plus w tym miejscu powiem, że pivot (czyli obracanie obrazu) działa w tym tablecie doskonale – nie mam zastrzeżeń.

Zabawa i praca z tabletem HANNspree HANNSpad SN1AT71

Tutaj duży plus dla tego modelu. Wszystko działa tak, jak należy. Matryca jest bardzo czuła i wystarczy ją „muskać”. Aplikacje szybko się uruchamiają i działają stabilnie. Tylko raz tablet mi się zawiesił – gdy testowałem pen-drive podłączony przez przejściówkę do portu micro USB. Może przypadek, ciężko orzec.

Ekran IPS pięknie wyświetla kolory, a rozdzielczość 1280 x 800 pikseli będzie dla większości użytkowników zadowalająca.

Specyfikacja techniczna tabletu

  • Wymiary: 263 x 180 x 9,8 mm
  • Rozmiar matrycy: 10.1″ (tzw. panorama)
  • Rodzaj matrycy: IPS
  • Rozdzielczość ekranu: 1280 x 800 pikseli
  • Waga: 660 g (widzieliśmy w sieci inne wartości, dlatego sami go zważyliśmy – dokładnie 660 gram)
  • Procesor: Actions ACT-ATM7029, 4-rdzeniowy Cortex-A9, 4 x 1 GHz
  • Procesor graficzny (GPU): Vivante GC1000, 2-rdzeniowy
  • Pamięć operacyjna RAM: 1 GB DDR3
  • Pamięć wewnętrzna (dysk Flash): 16 GB
  • System operacyjny: Android 4.1.1 Jelly Bean
  • Slot na karty pamięci micro SD
  • Bateria: litowo-polimerowa o pojemności 6000 mAh
  • Aparaty / kamery: tylny 2,0 MP i przedni 0,3 MP
  • Obsługa 3G: brak wbudowanego modemu 3G i tablet nie obsługuje zewnętrznych modemów 3G
  • Łączność Wi-Fi: WLAN IEEE 802.11 a/b/g
  • Bluetooth w wersji 3.0
  • Port micro USB
  • Port mini HDMI
  • Akcelerometr
  • G-sensor
  • Zawartość opakowania: tablet HANNspree HANNSpad SN1AT71, ładowarka sieciowa 5V 2,6A wtyk 3,5mm, kabel micro USB – USB (męsko – męski, do połączenia z komputerem), gwarancja, instrukcja obsługi.

Przeglądanie stron na tablecie z Androidem

 

Podsumowanie

Jak widzisz, czepiałem się różnych detali w tym tablecie: od braku kabelka USB, po źle działające demo. Być może spodziewasz się, że odradzę zakup tego tabletu. Jeśli tak, to zaskoczę Cię.

Ten tablet nie jest ideałem. To nie Samsung czy iPad, gdzie każdy detal jest dopracowany. Ta maszyna ma jednak jedną wielką zaletę: jest solidna. A właśnie solidne wykonanie jest – moim zdaniem – kluczowe dla zwykłego Kowalskiego, gdy kupuje budżetowy tablet. Tablet dla przeciętnego człowieka nie musi oszałamiać prędkością, nie musi mieć hiper-wysokiej rozdzielczości matrycy. Musi jednak spełniać pewne oczekiwania funkcjonalne i użytkowe, a także być solidnym, by nie wylądował w serwisie po miesiącu użytkowania. Takie właśnie wrażenie sprawia tablet firmy HANNspree model HANNSpad SN1AT71. Jeśli tylko nie potrzebujesz używać łączności 3G, ten tablet jest całkiem dobrą propozycją.